środa, 29 lipca 2015

fragmenty #13

"Lata sześćdziesiąte i siedemdziesiąte ubiegłego stulecia (...) Coover charakteryzuje jako czas "kiedy zmieniły się nasze podstawowe założenia dotyczące wszechświata, a z nimi również metafora, poprzez którą wszechświat jest rozumiany. Nasza stara wiara - albo, żeby to dokładniej powiedzieć, nasze stare poczucie konstrukcji wywodzących się z mitów, legend i innych historii, które pomagają nam wyjaśnić to, co dzieje się w naszej codzienności: dlaczego nasze rządy są takie a nie inne, dlaczego nasze instytucje maja taki, a nie inny charakter, dlaczego świat jest taki, a nie inny - straciła swoją siłę. Wcale nie oznacza to, że jest ona nieprawdziwa; po prostu nie jest tak silna, jak była w przeszłości" [Frank Gado - First Person: Conversations on Writers and Writing]. Co gorsza, owych starych konstrukcji nie można zastąpić nowymi, z tej prostej przyczyny, że ich nie ma. W wyniku takiego przekonania może już się pojawić metafikcja, czyli taka fikcja (literatura), która nie aspiruje do prezentowania żadnych ostatecznych prawd lub wartości, ponieważ jest w pełni świadoma faktu, że prawdy te są pewnymi fikcyjnymi pojęciami. (...) Rober Coover zauważył, "że żyjemy fikcją" i właśnie dlatego powinniśmy być "metafikcyjnie" świadomi faktu, że to, co kształtuje naszą rzeczywistość - historia, filozofia, religia - zawsze jest pewną "ufikcyjnioną" formą.



Patrycja Baran, Andrzej Antoszek - W poszukiwaniu straconej prawdy (Literatura na Świecie nr 1/2001)

Brak komentarzy

Publikowanie komentarza

© Agata | WS | X.